Konkurs Piosenki Futbolowej, Tymon Tymański ze spuszczonymi spodniami i Grzegorz Halama w roli ekskomornika - to wybrane sceny z powstającego musicalu "Polskie gówno". Ostatnie nakręcone zostaną podczas trasy koncertowej, która w sobotę dotrze do Krakowa.
To projekt Tymona Tymańskiego i reżysera Grzegorza Jankowskiego. - To nie nasza wina, że musical nazywa się "Polskie gówno" - tłumaczy Tymon. - Nie nurzamy wszystkiego w szambie, tylko wychodzimy od znanych nam doświadczeń. Dlaczego akurat musical? Chcieliśmy zabrać się za chwytliwą formę, która na pewno się sprawdzi. Ten film jest wynikiem przyjaźni wielu artystów, a my mamy zamiłowanie do czarnej komedii. Scenariusz opiera się po części na bolesnych doświadczeniach z tras koncertowych zespołów The Transistors, Miłości i Kur (w których grał Tymon), a także anegdotach kolegów z branży. To także fikcyjna historia ambitnego zespołu z Pruszcza Gdańskiego, usiłującego wydać swą pierwszą płytę i zagrać trasę promocyjną. Brutalna rzeczywistość "polskiego piekiełka" i "wszechobecna tandeta" - jak nazywają to artyści - utrudnia start kapeli. Niespodziewanie w sukurs przychodzi im znudzony pracą tczewski komornik Czesław Skandal (Grzegor