- Ja już niewiele mogę, głos staruszka tu się nie liczy. Jestem na odchodnym, mam 92 lata. Ale teraz najwspanialszym prezentem dla mnie jest to, że są ludzie, którzy walczą o Kubusia. Trzymajmy się, nie dajmy się. Serce ma prawa, których rozum pojąć nie może - mówi STEFAN KARSKI, założyciel Teatru Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach.
Radni z komisji kultury będą dziś opiniować projekt uchwały o połączenia Teatru Lalek i Aktora "Kubuś" z Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Zakłada on stworzenie nowej instytucji o nazwie KLEKS, czyli Kieleckie Laboratorium Edukacji Kulturalnej i Społecznej. Opinia radnych jest niezwykle ważna, bo prezydent Wojciech Lubawski podczas spotkania z aktorami 4 stycznia, zadeklarował, że jeśli komisja kultury negatywnie oceni ten pomysł, to on się z niego wycofa. To samo powtórzył wczoraj w audycji Radia Kielce. Wszystko zależy więc od siedmiorga radnych z komisji. Początek posiedzenia dziś o godz. 14 w ratuszu przy Rynku. Rozmowa ze Stefanem Karskim:* Jakub Wątor: Gdy w 1955 roku zakładał pan Kubusia, myślał pan, że przetrwa tyle lat? Stefan Karski: Byłem młody, widziałem świat w różowych barwach, mimo że to była komuna. Na początku cały majątek Kubusia to była tylko walizka i kilka lalek. A ile później było walki, a to z tą knajpą Euro