W holu Teatru Wielkiego trwa demontaż wielkich luster, w których miłośnicy opery przeglądali się jeszcze w sylwestra. Nie ma już boazerii, znikają numerki z wieszaków. Środkiem szatni przechodzi robotnik, pchając przed sobą w supermarketowym wózku sedes z męskiej ubikacji. W operze rozpoczął się remont generalny.
Wnętrza, do których łodzianie przyzwyczaili się przez 45 lat, mają zyskać wkrótce nowy wygląd, a część - jak dawna szatnia, w miejscu której ma mieścić się sala kameralna - nowe funkcje. Prace trwają w kilku miejscach teatru. Z foyer wyniesiono dywany, obrazy i rośliny. Rozbierana jest także wysłużona maszyneria znad i spod sceny. Kosztujący prawie 60 mln zł remont ma się zakończyć 31 grudnia 2012 r. Za część tej kwoty po drugiej stronie ul. Strelinga wybudowano już podziemny zbiornik przeciwpożarowy, a tuż obok zburzono stary budynek techniczny. - W nowym znajdą się m.in.: malarnia, pracownie dekoracji wielkogabarytowych, krawiecka i szewska oraz ślusarnia - mówi Paweł Malinowski, kierownik działu inwestycji teatru.