Kiedyś była tam palarnia. Teraz jest klub muzyczny Teatr z cyklem oryginalnych imprez poświęconych muzyce tanecznej. W najbliższą sobotę didżejem będzie tu Fisz.
Klub mieści się w budynku Teatru Polskiego przy ul. Karasia. Urządzony z lekkim przepychem retro sprawdza się zarówno jako mała sala koncertowa - grały tu już Pustki, zaraz wystąpi Muzykoterapia - jak i miejsce na imprezy. A te w Teatrze są nieco inne niż w większości klubów. Żeby wejść do środka, warto znać kod do domofonu. Rozmowa z Benem Guillou, menedżerem klubu Łukasz Kamiński: Zacznijmy od wieczorów, kiedy muzycy alternatywni, hiphopowi, popowi puszczają swoje ulubione nagrania. Ben Guillou: Po raz pierwszy imprezę, kiedy muzycy pozamieniali się w didżejów, zorganizowałem zeszłego lata w Cudzie nad Wisłą. Teraz przenoszę go do klubu, co wpisuje się generalnie w filozofię tego miejsca, tzn. zapraszanie artystów, żeby pokazali się nieco z innej strony niż z tej, z której są powszechnie znani. Żeby zaprezentowali muzykę, której słuchają na co dzień, w domu. A ta bardzo często różni się od ich autorskich kompozycji, od