Logo
27.12.2011 Wersja do druku

Warszawa. Kolejka do ruchomej szopki u kapucynów

Ponad pół godziny trzeba czekać w kolejce do ruchomej szopki w kościele kapucynów przy Miodowej. Pierwszy raz pokazano ją po liftingu, z nowym oświetleniem. Właśnie zakończyła się trwająca trzy lata renowacja całej scenografii. Wykonali ją specjaliści z Teatru Lalki i Aktora w Łomży.

W oba dni świąt inne stajenki też były oblegane. W archikatedrze św. Jana Chrzciciela szopka przedstawia rodziców z dzieckiem w wózku, pogrążonych w modlitwie przy kapliczce. W tle wielkomiejska ulica i pytanie: "Czy jeszcze będzie dla nich miejsce?". W kościele akademickim św. Anny żłóbek z Dzieciątkiem przygnieciony jest marnością współczesnego świata, wyobrażonego tutaj jako stóg siana przemieszanego z gazetami. - Szopki u św. Anny zawsze zaskakują. Tym razem też się nie zawiodłam. Gratuluję studentom ASP, którzy to wymyślili - mówi Mariola Łabiszewska z Ursynowa. Aż na pół godziny stajemy w ogonku, by zobaczyć najsłynniejszą szopkę Warszawy zbudowaną w kościele kapucynów przy Miodowej. Kolejka wychodzi na ulicę i ciągnie się kilkadziesiąt metrów do bramy Ministerstwa Zdrowia. Scenografia z ruchomymi figurami istnieje tu od 1948 r. Zaprojektowali ją zakonnicy Pius Jankowski i Konrad Wyczawski, a dekoracje wykonała siostra Rafaela

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kolejka do ruchomej szopki u kapucynów

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna online

Autor:

Tomasz Urzykowski

Data:

27.12.2011