Popularna aktorka opowiada o Teatrze Telewizji, urokach spektaklu "Boska" - największym scenicznym przeboju teatru Polonia, a także o dobrodziejstwach płynących z transmisji
Po ponad pół wieku TVP wraca do teatralnych emisji na żywo. W poniedziałek 24 października wyemituje "Boską" z pani udziałem. Emocje są? KRYSTYNA JANDA: Ogromne! Występowałam w różnych transmitowanych przez telewizję wydarzeniach, ale zawsze emisja była przesunięta choćby o kilkanaście minut. To pozwalało na skorygowanie błędów. Teraz cokolwiek się zdarzy, pójdzie od razu na antenę. Dlaczego zdecydowała się pani na spektakl "Boska"? Bo to nasz hit. Jeden z najbardziej obleganych spektakli teatru Polonia. A pomysł TVP jest taki, by w ciągu roku transmitować dwa, trzy spektakle grane w Polsce - najbardziej interesujące albo najbardziej głośne. I choć wiąże się to z pewnymi trudnościami, jest pomysłem na pewno ożywczym, a w każdym razie podnoszącym emocje i urozmaicającym planowany, tradycyjnie rejestrowany repertuar Teatru Telewizji. Nasz spektakl jest na tyle popularny; że graliśmy już dwukrotnie na scenie Opery Warszawskiej, żeby rozład