Film poświęcony znakomitej choreografce Pinie Bausch jest w repertuarze Charliego od 21 października.
Studyjne kino może pokazywać trójwymiarowy obraz dzięki nowemu sprzętowi za 340 tys. zł. Kino Charlie dostało połowę pieniędzy na cyfryzację od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. - PISF przyznaje te środki w ramach Narodowego Programu Cyfryzacji Kin - tłumaczy Sławomir Fijałkowski, właściciel kina Charlie. Jedna z sal przy Piotrkowskiej 203/205 jest bogatsza o projektor Barco, dzięki któremu widzowie mogą oglądać filmy w 3D. Jolanta Kolano z Charliego podkreśla, że widzowie kupują bilety na "Pinę" nie tylko ze względu na trójwymiarowy obraz. - Widzowie w Charliem nie oczekują technologicznych fajerwerków, ale kina na wysokim artystycznym poziomie - zaznacza. - Dla wielu z nich połączenie 3D i kina Wendersa było abstrakcją. Mieliśmy sporo pytań, czy będziemy ten film grać w klasycznej wersji. Zdecydowaliśmy się na 3D mając świadomość, że w przypadku tego filmu użycie tej technologii było uzasadnione i że reżyser użył jej z wie