powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraj. Film "Pina" wchodzi do kin

Dokument Wima Wendersa to wydarzenie artystyczne i technologiczne, ale nie należy przyjmować go bezkrytycznie. Film jest przeestetyzowany, w scenach zbiorowych tancerze na pierwszym planie przypominają sylwetki wycięte z papieru, a nie żywych ludzi. Zniknął pot, gwałtowny oddech i zmęczenie na twarzy, a to były istotne elementy spektakli Piny.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».