W czasie dwóch minut i czterdziestu sekund reprezentanci Wałbrzycha mieli odnieść się do problemów kultury. Wałbrzyski głos z teatru był jedynym, oprócz głosu uczestników obecnych w studio, jaki wszedł do telewizyjnej debaty - pisze Elżbieta Gargała po przedwyborczej debacie artystów z politykami.
Przy wałbrzyskim Dramacie po spektaklu "Był sobie Andrzej Andrzej Andrzej i Andrzej", który odbył się w niedzielę, 2 października, pojawił się wóz transmisyjny TVP2. Mimo wcześniejszych anonsów pojawienie się telewizji zaskoczyło widzów. Nasi twórcy zaproszeni zostali do debaty o kulturze. Późnym wieczorem, tego samego dnia, na antenie drugiego programu TVP odbyła się debata o kulturze pt. "Artyści kontra politycy", a do zabrania głosu zaproszeni zostali właśnie twórcy wałbrzyskiego spektaklu: Monika Strzępka i Paweł Demirski oraz dyrektor artystyczny teatru, Sebastian Majewski Startującej w wyborach do sejmu dyrektor, Danucie Marosz odmówiono prawa do głosu. W czasie dwóch minut i czterdziestu sekund reprezentanci Wałbrzycha mieli odnieść się do problemów kultury. Wałbrzyski głos z teatru był jedynym, oprócz głosu uczestników obecnych w studio, jaki wszedł do telewizyjnej debaty. Jak mniemamy, chodziło także o potwierdzenie hojności mece