349. Krakowski Salon Poezji. Wiersze poetów latynoamerykańskich czytali: Krystyna Rodowska, Marta Waldera, Wiktor Loga-Skarczewski. Śpiewała Marta Bizoń. Pisze Paweł Głowacki w dzienniku Polskim.
"Ten, co obejmuje kobietę, jest Adamem. Kobieta jest Ewą." Tak rozpoczął się kolejny sezon Krakowskich Salonów Poezji. Który to już? Ósmy? Dziewiąty? Pięćdziesiąty? Chyba dziewiąty. I znów wszystko było jak zawsze w przeszłości: pierwsze powitanie, pierwsze śmiechy, pierwsza cisza przed pierwszym czytaniem, pierwszy wers, lecz w istocie też takie, jakby przeszłych początków salonowych nie było i dopiero teraz wszystko zaczynało się naprawdę. Dokładnie takie jak miłość w prologu wiersza Jorge Luisa Borgesa "Szczęście". "Ten, co obejmuje kobietę, jest Adamem. Kobieta jest Ewą. / Wszystko zdarza się po raz pierwszy." "Szczęście" czytała pani Krystyna Rodowska, "Szczęście" wyjęte z zachwycającego, świeżo przez Biuro Literackie we Wrocławiu wydanego tomu jej tłumaczeń wierszy poetów latynoamerykańskich "Umocz wargi w kamieniu". Po niej, już do końca, recytowali aktorzy - Marta Waldera, Wiktor Loga-Skarczewski. I przy fortepianowym akomp