Logo
26.09.2011 Wersja do druku

Jestem w szoku

ALICJA WĘGORZEWSKA w Szczecinie: tu skończyła liceum muzyczne, trzy miesiące śpiewała w Operze na Zamku. Od kilkunastu lat występuje na scenach operowych Europy. W Polsce została gwiazdą, kiedy wystąpiła jako juror w telewizyjnym show "Bitwa na głosy".

Śpiewaczka operowa, której głos często nazywany jest najpiękniejszym polskim mezzosopranem, wczoraj przyjechała do rodzinnego miasta ze swoim operowym monodramem pt. "Diva For Rent". Spektakl - w niedzielę w Filharmonii Szczecińskiej. W piątek wieczorem występ Węgorzewskiej uświetnił rozpoczęcie budowy Hanza Tower. Rozmowa z Alicją Węgorzewską Tomasz Maciejewski: Szczecin bardzo się zmienił? Alicja Węgorzewska: Tak. Widać dużo inwestycji. Przyjechałam i jestem w szoku, że mamy w centrum np. taki czterogwiazdkowy butikowy hotel [Węgorzewska zatrzymała się w hotelu Atrium - red.]. To zawsze było i będzie miasto wielkich możliwości, sto kilometrów od morza, niewiele więcej od Berlina... W epoce PRL Szczecin był najbardziej zachodnim, europejskim miastem w Polsce. Pamiętam wycieczki szkolne do Berlina. Do Komische Oper. Stamtąd przywoziło się nuty, ale także margarynę i tenisówki. Inne wspomnienia ze szkolnych lat? - Chodziłam do lic

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jestem w szoku

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Szczecin online

Autor:

Tomasz Maciejewski

Data:

26.09.2011