Logo
23.09.2011 Wersja do druku

Myśmy nie wiedzieli że Jurek jest taki sławny

Przyjechało 5 osób. Mieli kamerę i mikrofon. Najważniejszy był ten w okularach, z brodą "Poznajecie mnie?"- spytał Franciszkę Ożogową. "Przecież to nie Grotowski" - zawołała , zadziwiona. Na to bożyszcze teatrów całego świata otwarło szeroko ramiona i przycisnęło do serca staruszkę z Nienadówki - pisze Alina Bosak w Nowinach. Gazecie Codziennej.

Obraz 30 lat temu zarejestrowała kamera, a film o Grotowskim, który wraca do jednego z najważniejszych miejsc swojego dzieciństwa, poszedł w świat. Tylko w Nienadówce nigdy go nie wyświetlono. Aż do czwartku. Parę miesięcy wcześniej Anecie Adamskiej, która prowadzi rzeszowski Teatr Przedmieście, już od dłuższego czasu chodziła po głowie ta myśl, że trzeba ich przypomnieć. Kantora, Szajnę, Grotowskiego. Bo czy to nie niezwykłe, że trzej najwięksi reformatorzy teatru XX wieku pochodzili właśnie stąd? - Może coś jest w tej biednej Galicji, że takie osobowości tu się wychowywały - mówi Aneta. - Tymczasem na warsztatach odkrywałam, że młodzi, zdolni ludzie, w ogóle nie są tego świadomi. Grotowski doczekał się przed laty żenującej dyskusji, czy zasłużył na to, by jego imieniem nazwać plac obok filharmonii. Na szczęście w 2009, który był Rokiem Grotowskiego, Uniwersytet Rzeszowski zorganizował sesję naukową, a Urząd Miasta sfinansow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Myśmy nie wiedzieli że Jurek jest taki sławny

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowiny Gazeta Codzienna nr 185/23/25-09-11

Autor:

Alina Bosak

Data:

23.09.2011