Za trzy dni olsztyński Jaracz rozpocznie 87. sezon. Na razie aktorzy będą grali w pawilonie wśród bloków przy ul. Pstrowskiego, bo w zabytkowym gmachu przy ul. 1 Maja wciąż trwa remont
Pierwszy spektakl, który będą mogli obejrzeć olsztyńscy widzowie, to "Kiedyś szło lepiej" na Scenie Kameralnej. Już w niedzielę o godz. 19 zainauguruje on nowy sezon teatralny. Na premierę olsztyńscy widzowie będą musieli poczekać do festiwalu Demoludy, który rozpocznie się 17 października. Będzie to "Zaginiona Czechosłowacja" Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, młodej, ale już znanej dramaturg, której sztuki są zawsze wielkim wyzwaniem dla reżyserów. W Olsztynie podjęła je Maria Spiss. - Niedawno pozyskaliśmy ją do naszego teatru, z czego się ogromnie cieszę - mówił w środę podczas konferencji prasowej Janusz Kijowski, dyrektor Jaracza. - Maria w zeszłym roku prowadziła próbę czytaną tej sztuki podczas festiwalu Demoludy. Podczas konferencji o zbliżającej się premierze opowiadał dyrektor Teatru Jaracza Janusz Kijowski i reżyserka Maria Spiss Oderwana na chwilę od pracy Spiss opowiedziała co nieco o spektaklu. - Tekst jest inspirowany zbio