Jaka jest kondycja polskiej krytyki teatralnej? - dyskusja w Dzienniku

06-07-2007
13-08-2007
Pamięć krytyków teatralnych jest krucha
Dyskusja o krytyce teatralnej zainicjowana szkicem Tomasza Mościckiego wywołała burzę. Przez kilka tygodni drukowaliśmy głosy popierające tezę naszego krytyka, który twierdził, że recenzenci teatralni są niedouczeni i zideologizowani, jak i te negujące jego stanowisko. Dzisiaj publikujemy rozmowę Jacka Wakara i Tomasza Mościckiego podsumowującą dyskusję - czytamy w Dzienniku.
11-08-2007
Gra znaczonymi kartami
Uczestnicy dyskusji "Dziennika" z ochotą powołują się na dziedzictwo Puzyny czy Raszewskiego (zwykle tego drugiego), ale z ich nauki najwyraźniej korzystać nie chcą - pisze Tomasz Plata w dyskusji o krytyce teatralnej.
06-08-2007
Niebieskookie Jadwisie ferują wyroki na teatr
Zabieram głos jako jedna z ostatnich i wydawać by się mogło, że jestem w sytuacji uprzywilejowanej. Mogę odwołać się do tego, co powiedzieli już poprzednicy, mogę zgodzić się lub nie, zanalizować albo zsyntetyzować, podsumować i Bóg wie co jeszcze A jednak tylko pozornie jestem w sytuacji korzystnej - pisze Barbara Osterloff w Dzienniku.
03-08-2007
W krytycznych okopach
Jak wiadomo, wśród krytyków zawsze bywali tacy, którzy woleli opisywać, jak jest, i tacy, którzy woleli, żeby było, jak oni chcą. Ostatnie kilkunastolecie było doskonałym poligonem do takich wyborów. Coraz mniej uchodziło być prostym sługą teatru, który "widzi i opisuje", w cenę rosły natomiast postawy typu: moje -twoje, lubię-nie lubię, popieram-zwalczam, bić wroga. Stąd był już tylko krok, by pole bitwy z teatrów przeniosło się na łamy mediów - do dyskusji o krytyce teatralnej włącza się GTW [Grupa Trzech Wujów, czyli Łukasz Drewniak, Tadeusz Nyczek, Jacek Sieradzki] w Przekroju.
30-07-2007
Lupa: Lepiej być wiecznym amatorem niż krytykiem
Dziś w dyskusji o krytyce teatralnej [w Dzienniku] po raz pierwszy wypowiada się twórca teatralny - wybitny polski reżyser Krystian Lupa. Według niego naprawdę warto się zastanowić, dlaczego dzisiaj krytyka teatralna jest coraz mniej widoczna i ciekawa. Wybitny polski reżyser twierdzi, że recenzenci teatralni coraz rzadziej wiedzą o czym piszą i wydają się szczerze znudzeni swoim zawodem.
23-07-2007
Czekając na powrót opowieści
Gdy kruszeje opowieść - startuje turniej pierdoł zastępczych. Znikają teksty - pienią się recenzenckie plakaty, odezwy, manifesty, hasła. Prawie nikt nie pisze, prawie każdy oznajmia, komunikuje, dekretuje, przekazuje do natychmiastowego uwierzenia - głos Pawła Głowackiego w dyskusji o krytyce teatralnej, podjętej przez Dziennik.
18-07-2007
Obóz kondycyjny Wakara
Wakar nie ogląda spektakli, które mu się nie podobają, Baniewicz nie ogląda spektakli, które ją zachwycają, a Mościcki jako jedyny ogląda spektakle, ale przy okazji urządza konkurencyjny show na widowni. Nieskalani reprezentanci trzech do bólu rzetelnych form uprawiania zawodu płaczą po kolei w "Dzienniku" nad upadkiem etyki wśród krytyków. Innych. Tych nierzetelnych. W imię zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości - pisze Jan Klata w Tygodniku Powszechnym.
16-07-2007
Krytycy promują kolesiów
Krytyk z prawdziwego zdarzenia dokonuje rzetelnej analizy spektaklu. Nie jest ani sługą teatru, ani tym bardziej kumpli z drugiej strony rampy. Nie może być niewolnikiem tego co modne i oczekiwane. Jeżeli już komuś służy, to wspólnocie, która rodzi się między ludźmi teatru i widzami - w dyskusji zainicjowanej przez Dziennik głos zabiera Elżbieta Morawiec.
10-07-2007
Krytyka teatralna zanika
Na naszych oczach krytyka teatralna zanika. Prawdopodobnie jest już zbędna, przynajmniej w formach dotychczas uprawianych. Dzisiaj standardy opinii tak naprawdę wyznaczają nie krytycy czy recenzenci, lecz uczestnicy forów teatralnych, którzy debatę o teatrze zamienili w anonimowy Hyde Park (w związku z czym debatę w "Dzienniku" uważam za nieco księżycową - pisze Janusz Majcherek w dyskusji o krytyce teatralnej.
10-07-2007
Krytycy w sosie własnym
Cała ta wymiana obelg przemieszanych z duserami wydaje mi się najzwyczajniej w świecie żenująca. Zamiast bowiem o teatrze, o roli krytyki, o jej języku, zadaniach, relacjach pomiędzy dziełem a rozmaitymi sposobami interpretacji - słowem, zamiast o tym, co prawdziwie ważne i ciekawe - niemal wszyscy uczestnicy dyskusji pisali... wyłącznie o sobie - głos Tomasza Stawiszyńskiego, redaktora działu Kultura w Dzienniku, w dyskusji o krytyce teatralnej.
06-07-2007
Krytycy modlą się do lustra
Z góry obstawiać można, jak rozłożą się recenzenckie sympatie i antypatie. A to z kolei przenosi się na sztuczne podziały środowiska i zanikające na szczęście, ale niedawno jeszcze bardzo żywe przekonanie, że oto wszyscy jesteśmy na wojnie. Młodzi artyści walczą ze starymi, starzy próbują zagrodzić im drogę na scenę. Pierwszych wspiera obóz krytyków postępowców, za drugimi murem stoją recenzenci konserwatyści - Jacek Wakar włącza się do dyskusji o polskiej krytyce teatralnej podjętej przez Dziennik.
04-07-2007
Nowa republika spłyciarzy
Teatr to nie kopia ulicy, tylko metafora, gra wyobraźni, subtelny proces aktorskiej transformacji poddany rygorom kompozycji, to także poszukiwania nowego języka, czyli środków wyrazu dalekich od banału, by pokazać człowieka w powiększeniu. Niestety recenzenci wysokonakładowych gazet kochają (a także gorliwie lansują) teatr dający się opisać językiem politycznej poprawności i sloganów politycznych - pisze Elżbieta Baniewicz w dyskusji o krytyce teatralnej podjętej przez Dziennik.
04-07-2007
To kryzys krytyki, nie teatru
Za dzisiejszy stan polskiego teatru nie odpowiada żaden układ, żaden spisek, żadna szara sieć nie oplotła krytyków. Przemiany teatralne, których jesteśmy świadkami, wiążą się po prostu ze zmianami generacyjnymi. My, recenzenci, musimy się z tym pogodzić i ze wszystkich sił próbować zrozumieć, o co tym "nowym" chodzi - Łukasz Drewniak zabiera głos w dyskusji Dziennika na temat polskiej krytyki teatralnej zainicjowanej przez Tomasza Mościckiego.
02-07-2007
Krytycy bez zasad
Za kilkoma lanserami z poczytnych gazet i tygodników rączo bieży stado chwalców minorum gentium - owczy pęd jest bowiem bardzo wygodny, bo zwalnia od uciążliwej odpowiedzialności za własny osąd. Tak wygląda dzisiaj polska krytyka teatralna - pisze w Tomasz Mościcki w Dzienniku.