powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Graj, gówniarzu

- Do filmu poszedłem dla pieniędzy. Najpierw było 30 zł, potem 60 zł za większą rolę, a w końcu ci kierownicy produkcji dawali mi 120 zł za dzień. Był też taki wyznacznik, że pensję aktora po studiach w teatrze dzielono na pół i dzień zdjęciowy w filmie to była połowa pensji w teatrze - opowiada RYSZARD RONCZEWSKI, emerytowany aktor Teatru Wybrzeże w Gdańsku.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».