Rok 2004 w teatrach - podsumowania

12-01-2005
06-02-2005
Teatr made in Poland
Piętnaście lat po transformacji polski teatr odzyskuje równowagę w nowym odmiennym świecie, w którym konkurencja, komercja i zaradność odgrywają równie ważną rolę, co wrażliwość i wyobraźnia - pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.
12-01-2005
Perły i plewy 2004
- Z prawdziwą przykrością czytałem list artystów polskich w obronie dr. Jana Kulczyka. Tak przypadkiem się złożyło, że podpisały się pod nim osoby, które mają Kulczykowi coś do zawdzięczenia. Artyści nie wiedzieli też najwyraźniej, że nikt nie ma do Kulczyka pretensji o to, że ofiarnie i z sensem wspiera polską kulturę. Apel do artystów: czytajcie gazety! - mówi Zdzisław Pietrasik - ludzie kultury rozstrzygają co było było kulturalnym wydarzeniem, a co miernotą w 2004 roku.
10-01-2005
Poznańska kultura 2004
Absolutną porażką, jak co roku zresztą, były spektakle Teatru Muzycznego - ulubionej sceny poznańskich radnych, którzy chyba nigdy w porządnym teatrze muzycznym nie byli, a przecież do Gdyni i Chorzowa jest bliżej niż do Paryża i Hamburga - miniony rok w poznańskiej kulturze omawiają Iwona Torbicka, Anna Kochnowicz i Anna Gruszecka.
08-01-2005
Łódzka kultura 2004
Nie był to rok szczególnie udany dla łódzkiej kultury. Nie rozwiązał problemów, z którymi borykamy się od pewnego czasu. Wciąż brakuje pieniędzy i na razie nie widać szans na to, by państwo i samorządy w większym stopniu kulturę finansowały - uważa Dariusz Pawłowski.
07-01-2005
Jaki był rok 2004 w radomskiej kulturze
Jarmark Kazimierzowski i VI Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski to dwa największe wydarzenia kulturalne 2004 roku w Radomiu - pisze Zbigniew Bąk.
07-01-2005
Opera za trzy grosze
Polska opera, robiona obecnie siłami tych, którzy są na co dzień do dyspozycji, to atrapa. Utrzymywanie jej w takim stanie za pieniądze podatników jest kiepską operetką. Tak zwana misja kulturotwórcza śmieje się w niej najgłośniej - pisze Jacek Melchior w tygodniku Wprost.
07-01-2005
Wydarzenia i smutki
W minionym roku w teatrach oglądaliśmy i inscenizacyjny kunszt, i artystyczne klapy. O przedstawienia, które szczególnie utkwiły w pamięci, zapytaliśmy twórców teatru i krytyków - opinie zebrała Jolanta Ciosek.
05-01-2005
Hity statystyczne
W 2004 roku najwięcej premier dał Teatr Nowy: 10 spektakli na dwóch scenach! Najczęściej premierę z 2004 roku grał Arlekin - "Małą syrenkę" pokazano 52 razy. Najgęściej widzowie siedzą na widowni Arlekina: na "Królowej Śniegu " 97 proc. foteli jest zajętych - Leszek Karczewski rozlicza łódzkie teatry.
05-01-2005
Poznańskie wydarzenia i niepowodzenia
Codziennie relacjonowaliśmy, co działo się w poznańskich galeriach, teatrach, na estradach... I kiedy zaczęliśmy snuć podsumowania wydarzeń i niepowodzeń roku 2004, okazało się, że poznańska kultura obfitowała raczej w te pierwsze - piszą Olgierd Błażewicz, Andrzej Chylewski i Stefan Drajewski.
05-01-2005
W Radomiu - zmarnowane szanse
Mizeria i zamęt - tak najkrócej można podsumować rok 2004 w radomskiej kulturze - pisze Renata Metger. - W teatrze nudnawo. Trochę klasyki ("Kordian", "Mieszczanin szlachcicem"), bajki dla dzieci, no i tzw. sztuki odważne. Z tego ostatniego punktu można by się już powoli zacząć wycofywać.
04-01-2005
Dolnośląski rok teatralny
Miniony rok przekonuje, że im bardziej teatr współczesny staje się sztuką niszową, tym lepsze samopoczucie mogą mieć artyści teatrów prowincjonalnych. Mają z kim rozmawiać. W porównaniu ze spektaklami polityki przedstawienia dramatyczne w 2004 roku muszą wydawać się drugoplanowe. Ale i na drugim planie dolnośląskiej kultury można było zobaczyć prawdziwe wydarzenia - teatralne światy, bez których można oczywiście żyć, ale mniej sensownie - pisze Leszek Pułka.
04-01-2005
Kultura 2004 - teatr w Krakowie
W krakowskich teatrach na co dzień panuje przeciętność. Przedstawienia nijakie, grzeczne i bez wyrazu. Albo zdecydowanie nieudane. Znacznie lepiej prezentują się sceny offowe - miniony rok w krakowskich teatrach podsumowuje Joanna Targoń.
04-01-2005
Nadmiar hitów
Bywały lata chude, kiedy z trudem można było jakiś spektakl nazwać wydarzeniem. W 2004 roku mamy kłopot z obfitością - Krzysztof Kucharski typuje hity dolnośląskich teatrów.
04-01-2005
Sukces alternatywy i unijna porażka
Teatry Provisorium i Kompania podjęły i wygrały rywalizację z najlepszymi scenami zawodowymi kraju. Przepadły fundusze unijne - Grzegorz Józefczuk ocenia rok lubelskiej kultury.
03-01-2005
Samotność teatru kwietniowego
I oto moje podsumowanie mijającego krakowskiego roku teatralnego! Otóż: dwa zdania z dwóch przedstawień, ale z tego samego teatru. Z teatru normalnego, który ani spać, ani zapomnieć nie pozwala. Te zdania wyłuskuję z fatalnej magmy scenicznej, ale to nie oznacza, że wszystko inne było w teatrach krakowskich nie do przyjęcia - Paweł Głowacki pisze o swoich scenicznych fascynacjach minionego roku.
03-01-2005
Śląski rok teatralny
Większość osób pytanych o mijający rok dla teatru odpowiada, że był dobry, bo... nie zły. Szkoda jednak że nie ma powodów, by ostatnie 12 miesięcy uznać za wyjątkowe - teatry śląskie ocenia Aleksandra Czapla i wybrani teatromani.
30-12-2004
Kultura Opola 2004
- Rolą teatru nie jest bynajmniej jedynie wystawianie przedstawień, tylko wzbudzanie wielkich emocji i wywoływanie dyskusji, co zarówno u lalek, jak i w dramacie udało się w tym roku szczególnie - tak za sprawą pokazywanego w Nowym Jorku "i odsłoniłam noc", jak i poruszającego opinię publiczną "Makbeta" - Dorota Wodecka-Lasota o kulturze opolskiej w mijającym roku.
30-12-2004
Miara roczna pomorskiej kultury
- Dla szczecińskich teatrów miara roczna nie byłaby zbyt korzystna. Rok 2004 nie przyniósł im wielkich osiągnięć - o wydarzeniach kulturalnych mijającego roku pisze Artur D. Liskowacki.
29-12-2004
Cnoty i grzechy kultury w 2004 roku
Postanowiliśmy nieco inaczej podsumować kończący się rok w kulturze, dokonując swego rodzaju rachunku sumienia. Choć zestawiliśmy fakty i wydarzenia kulturalne różnej rangi, wszystkie one poruszyły publiczność w Polsce. Z przewagi liczebnej cnót nad grzechami nie należy wyciągać zbyt optymistycznych wniosków, bo rok był dla polskiej kultury przeciętny - autorzy Rzeczpospolitej przytaczają czternaście cnót, trzy prowokacje i dwanaście grzechów polskiej kultury w kończącym się roku.
28-12-2004
Kraków. Teatralne sukcesy 2004 roku
W krakowskiej kulturze zdarzyło się w mijającym roku sporo, na szczęście więcej dobrego niż złego. Oto nasz gazetowy ranking tegorocznych sukcesów i porażek w kategorii kultura. W odróżnieniu od dziennikarzy zajmujących się polityką, w dziale kultury obyło się bez sporów o to co najważniejsze. Każdy zajął się tym, na czym zna się najlepiej.
27-12-2004
Podsumowanie Roku Gombrowicza
47 premierowych przedstawień opartych na tekstach Witolda Gombrowicza pokazano w Polsce i za granicą w ramach kończącego się Roku Gombrowicza. Najchętniej wystawianym utworem Gombrowicza była "Iwona, księżniczka Burgunda". W przyszłym roku także czekają widzów kolejne premiery sztuk tego autora.
23-12-2004
Teatr 2004
Ważkie sztuki młodych dramaturgów, teatr w przestrzeni społecznej, czyli sukcesy miejskich projektów teatralnych w Legnicy, Gdańsku i Warszawie, wysyp polskich prapremier i mocna pozycja Jana Klaty - to atuty mijającego roku teatralnego, które punktuje Roman Pawłowski.
23-12-2004
Teatralne niespodzianki 2004 roku
Po obejrzeniu setek przedstawień komentator zwykle potrafi z samego zaproszenia zawierającego tytuł i nazwisko reżysera przewidzieć efekt. Trafia go szlag, gdy się nie pomyli - oto świadectwo czystej rutyny. I podskakuje ze szczęścia, gdy teatr go zadziwi, zaskoczy. Postanowiłem w "Przekrojowym" podsumowaniu roku przyjąć jako kryterium właśnie niespodzianki - pisze Jacek Sieradzki.
23-12-2004
Teatry są pełne
- Umacniają się nowe ośrodki, jak Wałbrzych Piotra Kruszczyńskiego, Gdańsk Macieja Nowaka, Radom Odważny. Inne teatry odzyskują dawną parę: Teatr Współczesny we Wrocławiu Krystyny Meissner, Polski w Poznaniu prowadzony przez Pawła Szkotaka, słychać o Opolu, Legnicy, w Toruniu powstaje znakomity "Ślub". Pospolite teatralne ruszenie - o polskim teatrze roku 2004 pisze Piotr Gruszczyński.
22-12-2004
Wyścig młodości i rekordy
Nigdy dotąd nie było tak zmasowanego szturmu młodych reżyserów na polskie sceny. Symbolem tej nowej, głodnej rządu dusz generacji jest Jan Klata. To w jego spektaklach najdobitniej wypowiedziano prawdę o naszej rzeczywistości. Dawno nie było w polskim teatrze młodzieńca tak dojrzałego, gotowego mówić za całe pokolenie - kończący się rok w teatrze podsumowuje Łukasz Drewniak.