Na Scenie Kameralnej wrocławskiego Teatru Polskiego w sobotę, 18 czerwca, premiera "Farinellego" w reżyserii Łukasza Twarkowskiego. W roli tytułowej - Bartosz Porczyk, który jest także współautorem tekstu i pomysłodawcą projektu.
- Na początku był film Gerarda Corbiau "Farinelli. Ostatni kastrat", a właściwie plakat do niego - opowiada Bartosz Porczyk. - Podczas egzaminów do łódzkiej szkoły filmowej wisiał na drzwiach pokoju w akademiku, gdzie mieszkałem. Gapiłem się na niego, zasypiając i straszliwie mu zazdrościłem - tego, że był boski, uwielbiany przez wszystkich i poczucia władzy, jaką musiał mieć. Potem zapomniałem o nim na długie lata, ale pozostał gdzieś z tyłu głowy i nie dawał spokoju. No i dwa lata temu zaczął mi w tej głowie wiercić. Zaczął się materializować ośmioletni chłopiec, którego wizja nie dawała mi spokoju. Sprawiała, że budziłem się w nocy z dziwnym lękiem. Myśląc o Farinellim, zastanawiałem się, czy mam coś do zaoferowania, czy jestem, czy mogę być kimś. Carlo Broschi, czyli Farinelli, urodził się 24 stycznia 1705 roku. W wieku dziewięciu lat został wykastrowany. Jako śpiewak dysponował imponującą skalą głosu, specjalizował