Logo
20.12.1959 Wersja do druku

W obronie "Aktora" i linii repertuarowej Teatru "Wybrzeże"

W związku z dyskusją nad linią repertuarową Teatru "Wybrzeże", zapoczątkowaną wypowiedzią W. Mergla, zamieszczoną przez nas pt. "Widz też chce mieć głos", publikujemy dzisiaj obszerne wyjątki z trzech listów, które nadesłano nam w tej sprawie. Wszystkie trzy zawierają obronę "Aktora", a raczej słuszności wystawienia tej komediodramy. Mamy jednak nadzieję, że dyskusja na tym, się nie skończy.

JESZCZE W SPRAWIE "AKTORA" Nie jestem "norwidologiem", ale kocham Norwida. Nie zawdzięczam tego swoim studiom uniwersyteckim, ale lekturze poety w ostatniej klasie szkoły średniej. Takich jak ja jest na Wybrzeżu setki. Uczą w szkołach - niekoniecznie literatury, pracują w bibliotekach, w Polcargo i w wielu, wielu innych instytucjach, wykładają na wyższych uczelniach - niekoniecznie na wydziale filologiczno-historycznym PWSP czy Studia Nauczycielskiego. Po prostu ci wszyscy, którzy w dobrej szkole zetknęli się z twórczością Norwida i rozsmakowali się w niej. Dla nich posłyszeć melodie i rytm słowa norwidowskiego w doskonałym podaniu naszych artystów jest niecodziennym przeżyciem. Może trzeba było w programie - zresztą bardzo pięknie opracowanym - trochę miejsca poświęcić samej sztuce, umieścić ją w czasie, podkreślić charakterystyczne dla tej epoki przełomu przejście od feudalizmu do kapitalizmu, tworzenie się burżuazji z arystokracji rodowej.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W obronie "Aktora" i linii repertuarowej Teatru "Wybrzeże"

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Maria Zwierzchowska

Data:

20.12.1959

Realizacje repertuarowe