Logo
20.12.1959 Wersja do druku

"A w życiu jest drama z komedią..."

GORZKIE doświadczenie - "nie być od swego czasu zrozumianym" - było udziałem Cypriana Kamila Norwida. Zdawał sobie z tego sprawę: "jestem bez wszelkiej wątpliwości najsamotniejszym z pracujących myślą Polaków". Milczenie jakie bezustannie napotykała jego twórczość wśród współczesnych było jeszcze bardziej bezwzględne niż to, które towarzyszyło Słowackiemu. Wiele z utworów Norwida nie ujrzało nawet druku za życia pisarza. O nim to pisał Mieczysław Jastrun - "nie wszedł do literatury tak jak jego poprzednicy. Wchodził powoli, bocznymi drzwiami z oporem ze strony społeczeństwa. Dziś można już mówić o triumfie tego długo zapoznanego poety. Wielkość Norwida narastała w świadomości zbiorowej w miarę jak odnajdywano jego pisma i otrzepywano je z pyłu bibliotek i prywatnych zbiorów, dochodziła niejako do samowiedzy w umysłach i sumieniach kilku pokoleń... Nie jest on klasykiem w pospolitym znaczeniu tego słowa, gdyż jest pisarzem żywym dl

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"A w życiu jest drama z komedią..."

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Zofia Szczygielska

Data:

20.12.1959

Realizacje repertuarowe