GORZKIE doświadczenie - "nie być od swego czasu zrozumianym" - było udziałem Cypriana Kamila Norwida. Zdawał sobie z tego sprawę: "jestem bez wszelkiej wątpliwości najsamotniejszym z pracujących myślą Polaków". Milczenie jakie bezustannie napotykała jego twórczość wśród współczesnych było jeszcze bardziej bezwzględne niż to, które towarzyszyło Słowackiemu. Wiele z utworów Norwida nie ujrzało nawet druku za życia pisarza. O nim to pisał Mieczysław Jastrun - "nie wszedł do literatury tak jak jego poprzednicy. Wchodził powoli, bocznymi drzwiami z oporem ze strony społeczeństwa. Dziś można już mówić o triumfie tego długo zapoznanego poety. Wielkość Norwida narastała w świadomości zbiorowej w miarę jak odnajdywano jego pisma i otrzepywano je z pyłu bibliotek i prywatnych zbiorów, dochodziła niejako do samowiedzy w umysłach i sumieniach kilku pokoleń... Nie jest on klasykiem w pospolitym znaczeniu tego słowa, gdyż jest pisarzem żywym dl
Tytuł oryginalny
"A w życiu jest drama z komedią..."
Źródło:
Materiał nadesłany