- Figura dzikiego, czy też obcego, której używa Malinowski, to pewien znak poszukiwacza, badacza, antropologa, kogoś, kto drąży, eksploruje jakąś rzeczywistość - O "Życiu seksualnym dzikich", najnowszej premierze Nowego Teatru w Warszawie mówi JACEK PONIEDZIAŁEK.
O "Życiu seksualnym dzikich" - ostatniej premierze Nowego Teatru - rozmawialiśmy podczas spotkania w cyklu Film, muzyka, teatr w Gazeta Café. W naszej redakcyjnej klubokawiarni przy Czerskiej w poniedziałek gośćmi byli aktorzy Nowego Teatru: Jacek Poniedziałek i Maciej Stuhr, reżyser spektaklu Krzysztof Garbaczewski oraz autor adaptacji - Marcin Cecko. Rozmowę prowadził Remigiusz Grzela. Oto fragmenty. Remigiusz Grzela: Jest lipiec roku 1914, Bronisław Malinowski wyrusza w podróż do Melanezji, zabiera - plastry bekonu, świeże śledzie, mięso krabów, gulasz irlandzki, rosół z kurczaka, potrawkę z zająca, ikrę z dorsza, ser szwajcarski, sardynki, ostrygi, kakao, słoik z francuską musztardą, keczup Heinza, 5 tys. pigułek, dywan, zegar ścienny, łóżko, koce, pościel, brezentową wannę i brezentową umywalkę, dwa stoliki, dwa krzesła, lampę, namiot, parasol od słońca, aparat fotograficzny Klimax, dwie pary nabijanych ćwiekami kolonialny