Logo
15.04.2011 Wersja do druku

Fakt podlicza artystów

Frazesy o wielkiej sztuce i aktorskim powołaniu można włożyć między bajki. Grażyna Szapołowska (58 L) właśnie udowodniła, że owszem, teatr jest może i ważny, ale z czegoś przecież trzeba żyć. A pieniędzy w teatrze niestety nie ma
i nie zapowiada się, by mogło się to zmienić.

Szapołowska postawiła na show ze względu na pieniądze Od kilku dni w Teatrze Narodowym trwa prawdziwa wojna. Po tym, jak Szapołowska wybrała udział w show "Bitwa na głosy" w TVP 2, zamiast występu w przedstawieniu "Tango" dyrektor Jan Englert (68 1.) zdecydował o jej zwolnieniu. Po tym zdarzeniu publicznie ze smutkiem skomentował, że postawa aktorki to "znak naszych czasów". Dlaczego Szapołowska zaryzykowała utratę pracy w jednym z najbardziej szacownych teatrów w Polsce? Odpowiedz jest prosta: polscy aktorzy, występujący na deskach teatralnych od wielu lat zarabiają bardzo mało. Dyplomowany aktor w Teatrze Narodowym zarabia średnio ok. 1200 zł miesięcznie. Szapołowska, gwiazda tej placówki, mogła liczyć najwyżej na 4 tys. złotych miesięcznego wynagrodzenia. Do tego dochodzą dodatki za zagrany spektakl w wysokości od 100 do 600 złotych. Tymczasem za dziesięć występów w niezbyt wymagającej roli jurora w telewizyjnym show aktorka zgarnie 150 t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z gry w teatrze nie da się wyżyć!

Źródło:

Materiał nadesłany

Fakt nr 88

Autor:

OM

Data:

15.04.2011