Szczecin. Jezus student, Maryja ze Skolwina. Droga krzyżowa

Ponad sto osób m.in.: artyści i mieszkańcy dzielnicy - weźmie udział w tegorocznej Artystycznej Inscenizacji Drogi Krzyżowej na Skolwinie. W Klubie Słowianin trwają ostatnie przygotowania do szóstej już edycji religijno-artystycznego widowiska. 15 kwietnia uczestnicy tradycyjnie przejdą trasą od domu kultury do kościoła - jak w Jerozolimie pod górę.

«Ulicami Stołczyńską i Inwalidzką do zamku zbudowanego przy kościele Chrystusa.

Autorem scenariusza jest jak zawsze literat Marek Maj. Szczegóły są tajemnicą, wiadomo, że droga będzie miała w tym roku wątki ekumeniczne i papieskie. W widowisko zaangażowały się chóry: Gospel Choir, Słowiki 60, Stavaros, zespół Sambal, grupa tańca Kiosk Ruchu, także Bractwo Rycerzy Ziemi Międzyrzeckiej, szkoły: ZS nr 10 ze Skolwina, gimnazja nr 17 i 27 oraz LO XXIII. Po raz kolejny udział wezmą także podopieczne Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego przy ul. Kamiennej. Amatorów wspomagać będą aktorzy teatrów Współczesnego i Polskiego.

- Jezusem będzie długowłosy student. Maryja będzie ze Skolwina - zapowiada Adam Komorowski, dyrektor DK Skolwin. Mówi, że także mieszkańcy dzielnicy coraz aktywniej angażują się w przedsięwzięcie, np. mężczyźni pilnują ognisk, które rozpalane są przy każdej stacji. Kobiety pomagają przygotować scenę finałową.

Kiedy Klub Skolwin przygotowywał pierwsze widowiska, organizatorzy podkreślali, że Skolwin ich inspiruje, bo to "inny świat. Rozwalone kamienice, opuszczone ogródki. Zagubienie wartości". Teraz Komorowski mówi, że droga i teraz mijać będzie rozpadające się kamienice - przeznaczone do rozbiórki. Ale dzielnica się zmienia. - Rok temu wspólnymi siłami mieszkańcy zrobili kwietnik przy ul. Stołczyńskiej. Posadzili krzewy, kwiaty. I nie został zniszczony. Przetrwał - mówi Komorowski. - Zmienia się zachowanie dzieci i młodzieży.

Drogę poprowadzi proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla ks. Arkadiusz Wieczorek. Początek o godz. 19 pod DK Klub Skolwin w piątek 15 kwietnia. Potrwa 1,5 do 2 godzin. - Zależy od pogody. Będziemy czekać z początkiem na zmierzch, bo grać będzie dźwięk i światło - mówi Komorowski.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego