Ten spektakl podzielił recenzentów. Dziś na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych - "Babel" z Teatru Polskiego w Bydgoszczy.
Maja Kleczewska nie ufa pięknym obrazom. Dlatego tak często je stosuje. Ujawnia jednocześnie, jakie obrzydliwości się za nimi kryją i komu zależy, by działały tak zniewalająco. Jej spektakle celowo bywają przeestetyzowane, zbyt widowiskowe, zbyt perfekcyjne choreograficznie. Po głośnym przedstawieniu "Marat/Sade" w warszawskim Teatrze Narodowym wielu komentarzy doczekała się scena "treningu shaolin". Zespół aktorski nieznośnie długo powtarzał skomplikowaną paramilitarną sekwencję ruchową. Doskonałe wykonanie zaczynało w końcu niepokoić. Stało się jasne, jak mocny jest w tej zachwycającej wizji element przemocy. W spektaklu "Babel" II Kleczewska dobiera się do obrazów najsilniej obecnych w polskiej kulturze małych miast - obrazów religijnych i telewizyjnej sieczki niepokoić. Stało się jasne, jak mocny jest w tej zachwycającej wizji element przemocy. W bydgoskim przedstawieniu "Babel" wg tekstu Elfriede Jelinek reżyserka dobiera się do obrazów n