powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Mim i aktor z tornistrem

Warsztaty hip hopu, gry aktorskiej czy pantomimy dawniej były zarezerwowane jedynie dla dorosłych. W Atelier Hothaus to tylko niektóre spośród niebanalnych atrakcji dla dzieci, jakie czekają w fabryce byłego Telpodu na krakowskim Podgórzu.

- W Krakowie jest kilkanaście centrów kultury, ognisk, klubów sportowych, które mają szeroką ofertę zajęć. Ciężko jednak wybrać spośród tylu jakąś ciekawą i rozwijającą artyzm, wrażliwość, twórczość, inwencję dziecka - uważa Anna Grzyb, mama 10-letniej Amelki.

Takie zajęcia jednak istnieją. Na Podgórzu, blisko Fabryki Schindlera i naprzeciwko Krakowskiej Szkoły Wyższej, przy ul. Romanowicza 2 działa w budynku dawnej fabryki Alieter Hothouse. Jak twierdzą jego twórcy, to unikalne miejsce dla osób, które pragną się rozwijać za pośrednictwem działań artystycznych skupionych wokół teatru, tańca czy zajęć plastycznych.

Każdy może przyjść i na pewno odnajdzie się w tym niezwykłym klimacie. Niezależnie od tego czy szuka konkretnych warsztatów, poszukuje ucieczki od codzienności czy znajduje się tu przypadkowo. W ofercie można znaleźć zarówno warsztaty, coraz bardziej popularnego w Polsce krup'a, tańca klasycznego, reżyserii i dramaturgii jak

i zajęcia nietypowe jak joga śmiechu czy kurs tańca bollywoodzkiego.

Zajęcia - i to przez cały rok - prowadzone przez artystów malarzy, aktorów czy tancerzy, znajdą tam również maluchy. Wśród tych najciekawszych można wymienić rozpoczynające się w najbliższym tygodniu zajęcia "Hip hop dla Małych Łobuzów" oraz "Temperamenty" - zajęcia taneczno-pantomimiczne dla dzieci w wieku 8-15 lat.

W ramach tych warsztatów dzieci nie tylko nabywają nowe umiejętności ale przede wszystkim mają okazję poczuć się jak prawdziwi artyści podczas pracy nad spektaklem, którego premiera jest zwieńczeniem zajęć.

- Tylko w tym roku zapisało do nas swoje dzieci w wieku od 7 do 15 lat ponad 200 rodziców - mówi Agnieszka Federowicz, manager Atelier Hothaus. - Zaufali nam bo widzą, że dzieci nie tylko są zachwycone zajęciami ale często to jedna z niewielu okazji aby zabiegani rodzice mogli spędzić czas wspólnie z dzieckiem - dodaje.

Jak twierdzi Wojciech Terechowicz, dyrektor Atelier Hothaus, wiele rodziców nie zdaje sobie sprawy, jak istotne w wychowaniu dziecka jest ich obcowanie ze sztuką. Jeżeli naprawdę zależy im, aby ich dziecko dawało sobie radę w szkole, później w pracy oraz życiu osobistym, powinni rozwijać jego kreatywność za pomocą sztuki. Bez względu na to w jakiej dziedzinie będzie się w przyszłości realizować, na pewno dobrze poradzi sobie z obowiązkami i problemami. Wysoko rozwinięta kreatywność i wrażliwość pozwalają na większe doświadczanie różnych emocji poprzez ich tworzenie, a nie jedynie poprzez podleganie im -uważa.

Wiecej na www.arsharter.pl