- W "Wyzwoleniu" Wyspiańskiego pojawia się Konrad z "Dziadów" Mickiewicza, w naszej inscenizacji "Akropolis" na scenie pojawi się Konrad z "Wyzwolenia" - zapowiada reżyser. Ryszard {#os#4240}Peryt{/#} przez ostatnie lata zajmował się teatrem muzycznym. Wystawiał min. opery Mozarta w Warszawskiej Operze Kameralnej. W teatrze dramatycznym nie reżyserował prawie 18 lat. Ostatnim przedstawieniem był "Horsztyński" w Teatrze Narodowym jeszcze przed pożarem. - Kiedy dyrektor Grzegorzewski zapytał mnie, co chciałbym dziś wystawić w Narodowym, powiedziałem, że nie może to być coś przypadkowego. Skoro nie "Dziady", to "Akropolis", czyli "Dziady" Wyspiańskiego - opowiada Ryszard Peryt. Jego zdaniem nie sposób nie zauważyć związków "Akropolis" z "Dziadami" Mickiewicza. - Stanisław Wyspiański jako pierwszy w historii teatru polskiego inscenizował "Dziady", chodziły za nim przez całe życie - mówi reżyser. - Bardzo silne w "Akropolis" są te
Tytuł oryginalny
Wyspiański ożywia pomniki
Źródło:
Materiał nadesłany
Gazeta Wyborcza+Gaz.Stołeczna nr 98