powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Gdańsk. Wiersze Naumanna w Ratuszu Staromiejskim

Wiersze Naumanna w wykonaniu Wandy Neumann, Krzysztofa Gordona i Wiesława Nowickiego, przy fortepianowym akompaniamencie Katarzyny Borek będzie można usłyszeć podczas najnowszej, 106. już, edycji Krakowskiego Salonu Poezji w Gdańsku, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, 27 lutego o godz. 11 w Ratuszu Staromiejskim, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35.

Ten bardzo skromny, jeśli chodzi o ilość zamieszczonych w nim wierszy, zbiorek zawiera część poetyckiego dorobku Leona Neumanna.

Sam autor, żyjący w latach 1912-1988, był postacią nietypową - zaangażowanym w swoją pracę nauczycielem i wychowawcą, strażnikiem rodzimej mowy i tradycji, społecznikiem. Całe jego życie wiąże się właściwie z Wielkopolską - w 1956 roku osiedlił się w Poznaniu i tam żył przez wiele lat, stając się rozpoznawalną postacią miejscowego życia artystycznego. Prowadził niekończące się rozmowy z pisarzami, malarzami i ludźmi teatru, a swoje spostrzeżenia, które czasem stawały się wierszami, notował na kawiarnianych serwetkach. Dziś spadkobierczynią jego poetyckiego dorobku jest jedna z jego córek, Wanda Neumann, od czterech dekad pracująca w Gdańsku jako aktorka Teatru Wybrzeże.

Wiersze Neumanna, które znalazły się w tym zbiorze, pochodzące z lat 1945-85, to w zasadzie coś pomiędzy listami a poetyckim zapisem odbywających się tylko w wyobraźni rozmów. Ich adresatami, a zarazem bohaterami są bliscy autorowi ludzie: ojciec, matka, dzieci czy jeden z dalszych krewnych - ksiądz, będący dla Neumanna życiowym przewodnikiem i mentorem. W swych wierszach Neumann wspomina ważne momenty, które przeżył wraz z ich bohaterami, opowiada o nich i o tym, dlaczego są dla niego ważni, czasem zwraca się do nich, życząc im najlepszego, albo mówiąc im to, czego nie zdążył powiedzieć, kiedy jeszcze mógł. Z wierszy tych wyłania się część biografii autora - choćby jego dziecięce lata w ojcowskim młynie - stąd zresztą pochodzi nadany przez autora samemu sobie tytułowy przydomek, "wiatraczny poeta". Wiersze Neumanna są bardzo przejrzyste pod względem stylistycznym, to - zapewne świadomie stylizowane na mowę dziecka czy prostego człowieka - zwykłe historie, opisane przez kogoś, kto sam je przeżył, a potem chciał o nich opowiedzieć innym. Wydanie tego zbioru stało się znakomitą okazją, żeby to ostatnie zadanie mogło zostać wypełnione.

Leon Neumann "Wiatraczny poeta"

Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna, Nowy Tomyśl 2010

Wiersze Naumanna w wykonaniu Wandy Neumann, Krzysztofa Gordona i Wiesława Nowickiego, przy fortepianowym akompaniamencie Katarzyny Borek będzie można usłyszeć podczas najnowszej, 106. już, edycji Krakowskiego Salonu Poezji w Gdańsku, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, 27 lutego o godz. 11 w Ratuszu Staromiejskim, Gdańsk, ul. Korzenna 33/35. Wstęp wolny na podstawie bezpłatnych wejściówek - do odbioru w kasie Teatru Wybrzeże.