Krzysztof Jasiński, twórca i dyrektor artystyczny Teatru STU, ogłosił w niedzielę, 20 lutego, w 45. rocznicę powstania tej sceny, rozpoczęcie 5-lecia prowadzącego do jej półwiecza, kiedy to ostatecznie się z nią pożegna.
Jak zapowiedział, zamierza w tym czasie zrealizować swe marzenie - tryptyk Stanisława Wyspiańskiego: "Wesele", "Akropolis" i Wyzwolenie". Tradycyjne spotkanie w tym teatrze, kolejne, jak co roku, zgromadziło liczne grono "rodziny STU". Przybyli: Franciszek Muła, Włodzimierz Jasiński, Wiesław Smełka, Nina Repetowska, Halina Jarczyk, Andrzej Róg, Jan Polewka, Adolf Weltschek, Jerzy Zoń, Andrzej Kozak, Krzysztof Globisz, Beata Rybotycka, Jerzy Nowak... I Jerzy Fedorowicz, jeden z założycieli teatru. Byli kompozytorzy: Krzysztof Szwajgier, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Janusz Grzywacz. I Edward Chudziński, kierownik literacki i współtwórca legendarnych spektakli "Spadanie" oraz "Sennik polski"; i Grażyna Solarczykówna, inspicjentka od ponad 30 lat; i Andrzej Bogunia-Paczyński, dokumentalista, archiwista, asystent reżysera... Przybył też Jerzy Trela, który grał w "Pamiętniku wariata", jednym z pierwszych spektakli STU, a w niedzielę dał popis mistrzowski, przywo