powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Tłumaczyć świat sprzecznościami

Spektakl to bezczelna manifestacja, afirmacja przypadkowości, przeprowadzona jednak konsekwentnie i wiarygodnie - o "Because" w choreografii Idana Cohena w Śląskim Teatrze Tańca pisze Natalia Wilk z Nowej Siły Krytycznej.

Przyjęło się uważać, że nie ma skutku bez przyczyny. Pogląd ten jednak należałoby odrzucić, oglądając najnowszą produkcję Śląskiego Teatru Tańca - "Because" w choreografii Idana Cohena. Jak sugeruje tytuł - spektakl stanowi odpowiedź. Tajemnicą pozostaje pytanie Absurd? Zdecydowanie - spektakl ŚTT zbudowany jest na paradoksach, sprzecznościach i skrajnościach.

Przedstawienie można podzielić na dwie części. Spokojnemu, hipnotycznemu nieomal rytmowi początkowych fragmentów, przeciwstawione zostały energia i szaleństwo drugiej połowy. Choreografie kolejno pojawiających się na scenie sześciorga tancerzy określa jedna sekwencja ruchowa, stanowiąca podstawę ich zindywidualizowanych układów. Ruch paradoksalnie wydaje się jednocześnie poszarpany i płynny. Cięcia nie oznaczają bowiem nigdy gwałtownego wytracenia energii. Ciała poruszają się powoli, by - podobnie jak muzyka - zapętlić się w jakimś ruchu lub zmienić uporządkowany schemat, z którym widz się oswoił. Złotawe światło podkreśla atmosferę letargu i dziwności. Nagle, wraz z pojawieniem się szóstej postaci, wszystko raptownie się zmienia, świat sceniczny wariuje. Kapelusze noszone na stopach, wylewające się trunki, rytm podbijany stuknięciami kieliszków, przerywające spokój serie nerwowych tików, niespodziewane salwy histerycznego śmiechu. Widzimy serię trochę komicznych w swojej nienaturalności wydarzeń, dziwnych reakcji. Widz ma wrażenie, że rzeczywistością "Because" kieruje jakaś nadwrażliwość wobec świata, nadwrażliwość, każąca całemu ciału i całej duszy intensywnie przeżywać tak melancholię, jak radość.

Charakterystyczna dla spektakli Cohena estetyka ma źródło w szarpanych, gwałtownie urywanych momentach, wyodrębniających się w płynnym ruchu. Metoda pracy choreografa łączy w sobie improwizację - źródło pomysłów na rozwiązania sceniczne, kreację postaci - z precyzyjnym dopieszczaniem ustalonego materiału ruchowego. Cohen z jednej strony kładzie ogromny nacisk na szczegół, detaliczny ruch stopy, wygięcie kolana, czy skierowanie spojrzenia; z drugiej jednak strony - w dywersyfikacji ruchu pozwala każdemu tancerzowi z osobna zrealizować swoją indywidualność.

Czy angielskie "Because" odpowiada w tym spektaklu polskiemu "ponieważ"? To raczej kapryśne "bo tak". Spektakl Cohena to bezczelna manifestacja, afirmacja przypadkowości, przeprowadzona na tyle konsekwentnie i wiarygodnie, że niezrozumiałość paradoksów kupuję z pełnym zaufaniem.