Jerzy {#os#1241}Grzegorzewski{/#} jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych polskich reżyserów współczesnych. Formalnie zalicza się go do tzw. teatru plastycznego. Ale jego dzieła, choć budzą aplauz krytyki, nie osiągają tak wielkiego powodzenia u publiczności, jak spektakle {#os#5966}Kantora{/#}, {#os#5112}Szajny{/#} czy Janusza {#os#503}Wiśniewskiego{/#}. Oglądałem już wiele przedstawień Grzegorzewskiego siedząc na sali w połowie pustej, z której ubywało jeszcze widzów w czasie trwania spektaklu. Pamiętam, jak przed siedmioma bodajże laty warszawska publiczność przyjęła z drwiną i brakiem zrozumienia {#re#9572}"Warjacje"{/#} Grzegorzewskiego w Teatrze Dramatycznym. Klaskano w najbardziej nieodpowiednich momentach, przez widownię co rusz przebiegały fale przekornych śmichów-chichów, wiele osób wychodziło przed zakończeniem krótszego od godziny spektaklu. Po siedmiu latach, Grzegorzewski kieruje drugim pałacowym teatrem, zaś je
Źródło:
Materiał nadesłany
Radar nr 28