Tytuł przedstawienia jest piękny, jak piękne może być obcowanie ze sztuką, nieskończenie doskonałym i malarstwem, muzyką. "Powolne ciemnienie malowideł" zaprezentował Jerzy {#os#1241}Grzegorzewski{/#}, scenarzysta, reżyser i scenograf tego przedsięwzięcia na scenie Teatru Studio. Podzielił swój spektakl na trzy części: "Ruchome piaski", "Ulica pocałunków", "Azyl Walkirii". Na daleko, aż po horyzont odsłoniętej scenie, mrocznej, wśród fragmentów dekoracji złożonej z resztek starych fortepianów, podestów, konstrukcji metalowych trwa malarsko-poetycka opowieść o kondycji człowieka, o jego zmaganiach z losem, bólem istnienia, nieuchronnością śmierci. "Wyobrażam sobie sztukę - pisze Grzegorzewski w programie do przedstawienia - której nie potrafię napisać. Miejscem akcji jest stara dzielnica Amsterdamu, niedawno zburzona. Opowiadano mi , że stała od wojny pusta, wyludniona - cały fragment miasta. Domy, ulice, meble, książki,
Źródło:
Materiał nadesłany
Dziennik Ludowy nr 168