Logo
19.07.1985 Wersja do druku

Ciemnienie naszego czasu

Tytuł przedstawienia jest pięk­ny, jak piękne może być obco­wanie ze sztuką, nieskończenie doskonałym i malarstwem, muzy­ką. "Powolne ciemnienie malowi­deł" zaprezentował Jerzy {#os#1241}Grzego­rzewski{/#}, scenarzysta, reżyser i scenograf tego przedsięwzięcia na scenie Teatru Studio. Podzielił swój spektakl na trzy części: "Ruchome piaski", "Ulica pocałunków", "Azyl Walkirii". Na daleko, aż po horyzont od­słoniętej scenie, mrocznej, wśród fragmentów dekoracji złożonej z resztek starych fortepianów, po­destów, konstrukcji metalowych trwa malarsko-poetycka opowieść o kondycji człowieka, o jego zmaganiach z losem, bólem ist­nienia, nieuchronnością śmierci. "Wyobrażam sobie sztukę - pisze Grzegorzewski w progra­mie do przedstawienia - której nie potrafię napisać. Miejscem akcji jest stara dzielnica Amsterdamu, niedawno zburzona. Opowiadano mi , że stała od wojny pusta, wyludniona - cały fragment miasta. Domy, ulice, meble, książki,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Ludowy nr 168

Autor:

Grażyna Korzeniowska

Data:

19.07.1985

Realizacje repertuarowe