Zarówno obecny podczas niedzielnego [10 kwietnia] recitalu prezydent Paweł Adamowicz, jak i prowadzący ją Konrad Mielnik głośno i z aplauzem słuchaczy wyrażali niewiarę, że tak młodo wyglądająca artystka śpiewa dla nas już dwie dekady. A jednak.
Od studenckiego debiutu w "Kantacie o kawie" Bacha, na scenie Filharmonii Bałtyckiej, minęło dwadzieścia lat i kilka dni. W międzyczasie sopran Bożeny Harasimowicz-Hass [na zdjęciu] doceniło jury niejednego konkursu, także zagranicznego, oraz wybitni artyści zapraszający ją do współpracy. By wymienić tylko Krzysztofa Pendereckiego. Okrągłe święto artystki stało się okazją do wręczenia jej Medalu Prezydenta Miasta Gdańska. A dla niej samej - do publicznego podziękowania osobom kluczowym dla jej kariery. Czyli profesorom, akompaniatorkom, współpracownikom z Akademii Muzycznej. Oraz mamie, która przed laty wypatrzyła w gazecie ogłoszenie o naborze do szkoły muzycznej. Większość tych ważnych dla artystki postaci oraz wielu innych przyjaciół przyszło w niedzielę jej posłuchać. Artystce towarzyszyła Olga Niecziporenko, wieloletnia pianistka kijowskiej opery, a od kilkunastu lat - gdańskiej. Dominował język niemiecki. Całą pierwszą część ko