Gorzów Wlkp. "Akompaniator" z Syreny u Osterwy

Ona - ¶piewaczka, on - akompaniator. Kiedy on wyzna jej miło¶ć, zacznie się farsa. Jedna z fajniejszych polskich komedii kolejny raz w Teatrze Osterwy.

"Akompaniator" to polska farsa autorstwa Anny Burzyńskiej. Bardzo dowcipna, ale z odrobiną goryczy opowieść o niespełnionej miłości anonimowego

akompaniatora do wielkiej divy operowej, z którą pracuje od kilkudziesięciu lat. Każdego dnia on przychodzi do opery, otwiera fortepian i czeka. Potem wpada ona i zaczyna się próba. Ale w końcu nadchodzi ten szczególny dzień i on decyduje się wyznać jej miłość. No i zaczyna się komedia zachowań. Cały spektakl oparty jest właśnie o ten spór: kto kogo kocha i dlaczego? A rzeczywistość i tak okaże się inna.

W spektaklu grają Hanna Śleszyńska i zmieniony nie do poznania Jan Jankowski. - Kiedy przygotowywałam się do tej roli, brałam lekcje śpiewu u prof. Ewy Iżykowskiej. Nigdy nie sądziłam, że mogę wykonywać partie operowe - opowiadała H. Śleszyńska podczas poprzedniego pobytu w Gorzowie. W sztuce zaskakuje tym, że czysto wykonuje górne C. Po prostu udowadnia, że umiejętność śpiewu operowego nie jest jej obca.

"Akompaniator" z warszawskiego Teatru Syrena był jednym z przebojów ostatnich Spotkań Teatralnych w Teatrze Osterwy. Widzów zachwycił wówczas fantastyczny humor, znakomite dialogi. To jedna z nielicznych fars, gdzie nie epatuje się widza grubym żartem, prostym odniesieniem do seksu, czy wręcz wulgarnością. - Mnie ujęło też, że ten tekst napisała polska autorka i jest to przykład bardzo udanego podejścia do farsy, czyli dość trudnego gatunku - mówiła H. Sleszyńska.

Już podczas spotkań dyrektor Osterwy Jan Tomaszewicz zapowiadał, że spektakl sprowadzi jeszcze raz do Gorzowa i słowa dotrzymał. A ci, którzy go nie widzieli, a lubią dobry teatr, powinni się wybrać. Bo naprawdę warto. Teatr Osterwy, wtorek, 19.00, środa, , 17.30, 20.00, bilety: 50 zł.

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego