Maciej Englert jako artysta dojrzewał w Teatrze Współczesnym Erwina Axera. Aktorski, literacki, intelektualny - różnie określano ten teatr, starając się uchwycić to, co wyróżniało jego styl - pisze Kalina Zalewska w Teatrze.
Szacunek dla tekstu i autora, staranny dobór repertuaru, skupienie na aktorze i myśli utworu, a nie na efektach inscenizacyjnych - tak pewnie można by określić cechy tego teatru. Axer cenił literaturę dramatyczną i konwencję studzącą zbyt gorące emocje. Formę, która stanowiła artystyczny filtr dla prowadzonej przez lata rozmowy z publicznością. Z tych zapewne powodów okazał się idealnym reżyserem dramaturgii Sławomira Mrożka, czyniąc z Teatru Współczesnego miejsce wielu premier tego autora. Także za dyrekcji Englerta - trwającej blisko trzy dekady - Axer wyreżyserował tu trzy ważne premiery Mrożka ("Wdowy", "Miłość na Krymie", "Ambasadora"). Sam Englert pod koniec lat osiemdziesiątych przygotował "Zabawę", w 1997 roku "Tango", a siedem lat później "Czarowną noc" i "Męczeństwo Piotra Oheya", grane tego samego wieczoru. W jakimś stopniu nawiązywały one do spektakli z lat sześćdziesiątych: pamiętnego "Tanga" Axera (1965) oraz "Zabawy" i "