powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Śluby Bajońskie

Właściwie powinniśmy się cieszyć. W końcu Filip Bajon to obok Andrzeja Maleszki nasz poznański, reżyserski rodzynek (co z tego, że od lat mieszkający poza Wielkopolską), któremu udało się osiągnąć w kinie naprawdę sporo. Jego "Śluby panieńskie" to murowany kandydat na polski hit jesieni - oczywiście pod względem frekwencji. Szkolne wycieczki nie prześpią nowej produkcji Bajona, pytanie tylko, czy sam film wart jest zachodu? Tak - ale z zastrzeżeniami - pisze Jacek Sobczyński w Polsce Głosie Wielkopolskim.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».