"Pocztówki z Europy", Och-Teatr, Warszawa
fot. Robert Jaworski
11 października o godz. 17:45 Teatr Polski zaprasza na pierwszą z cyklu debat "Zło może urosnąć" czyli o tym jak i dlaczego reagować, kiedy słyszymy mowę nienawiści. Paneliści: Agnieszka Graff, Jarosław Gugała, Agnieszka Holland oraz Paweł Huelle, moderator: Krystyna Zowczak-Jastrzębska. Wstęp wolny.
I Publiczna Debata Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita i Teatru Polskiego dedykowana pamięci Marka Edelmana w pierwszą rocznicę Jego śmierci.
Czy Teatr Polski - instytucja kultury oraz Otwarta Rzeczpospolita - stowarzyszenie, które przeciwstawia się antysemityzmowi oraz wszelkim formom ksenofobii i dyskryminacji w życiu publicznym, które działa na rzecz tolerancji, a przeciwko szerzeniu nienawiści, mogą znaleźć pole współpracy, na jakim obie instytucje będą wspólnie realizować swoje cele? Podejmujemy się tego zadania przekonani, że możemy sobie nawzajem służyć, zwłaszcza mając na uwadze najlepsze tradycje wykreowane przez założyciela Teatru Polskiego Arnolda Szyfmana i doświadczenia Otwartej Rzeczpospolitej.
Postanowiliśmy współorganizować otwarte debaty o ważnych i aktualnych aspektach życia publicznego. Będą się odbywać co trzy-cztery miesiące, zawsze w poniedziałek, a ich miejscem będzie Teatr Polski.
Problem nietolerancji i mowy nienawiści w przestrzeni publicznej niepokoił nas od dawna, ale kiedy zdecydowaliśmy, żeby stał się tematem pierwszej debaty, nie wiedzieliśmy jeszcze, nawet sobie nie wyobrażaliśmy, że z dnia na dzień będzie zyskiwał na aktualności, a życie będzie nam dostarczać nowych, niewyobrażalnie zaskakujących przykładów publicznie wyrażanej wrogości i siania nienawiści. Wystarczy wziąć gazetę, włączyć radio czy telewizor, przejść się ulicami miast, wsiąść do tramwaju czy autobusu. O udziale w imprezach sportowych nie wspominając. Nasze oczy i uszy są atakowane przez napisy, rysunki oraz wypowiedzi osób prywatnych i publicznych, świeckich i duchownych. Te nienawistne opinie często mają ton agresywny, ale nierzadko przyjmują ton troski o wspólne polskie dobro, oburzenia na rzekome zło, które trzeba powstrzymać we wspólnym interesie. Dużo rzadziej słyszymy głosy sprzeciwu wobec przejawów nienawiści i nietolerancji. Brakuje ich, bo boimy się konfrontacji z rzecznikami zła, albo, co gorsza, bo nie dostrzegamy ukrytej wrogości lub nie doceniamy jej rozmiarów.
"Nienawiść jest łatwa. Miłość wymaga wysiłku i poświęcenia" - pouczał nas Marek Edelman. Zatem, podejmujemy się trudnego zadania, postanawiając pójść za Jego nakazem i "pilnować, by kultura pielęgnowała dobro, nie nienawiść", "uczyć w szkołach, w przedszkolach, na uniwersytetach, że zło jest złem, że nienawiść jest złem i że miłość jest obowiązkiem, walczyć ze złem tak, żeby ten, który czyni zło, zrozumiał, że nie będzie dla niego litości." Marek Edelman przestrzegał, że przyzwalanie, "żeby na ulicach miast demokratycznych krajów, w imię swobód demokratycznych, odbywały się parady nienawiści i nietolerancji, to zły znak. I to nie jest demokracja, bo demokracja nie polega na przyzwoleniu na zło, nawet najmniejsze, bo ono może nie wiadomo kiedy urosnąć."
TRANSMISJA NA ŻYWO NA STRONACH
WWW.TEATRPOLSKI.WAW.PL
www.otwarta.org
www.nazywo.net