Logo
1.04.2010 Wersja do druku

Szewcy: wy-łonienie podmiotu cynizmu

No dobrze, przyjmijmy, że owo pojęcie "transhumancji w ogóle sens, że tożsamość ludzka będzie - albo już jest - pzekroczona i że chcemy ślad tego zjawiska odnaleźć u Witkacego, na dodatek za pomocą narzędzi psychoanalitycznych. To od czego zaczniemy? Zaczniemy od "Szewców". W nich bowiem jak na dłoni widoczne jest przejście od podmiotu nowożytnego, podmiotu ciągłego emancypacyjnego ruchu, ku cynicznemu podmiotowi współczesnemu, podmiotowi znieruchomiałemu, stężałemu, galwanizowanemu momentami ekscytacji. Jak Scurvy. Pamiętacie Scurvy'ego? Uchwycenie tej właśnie zmiany zdaje się najbardziej podniecać psychoanalityczne myślenie. Na dodatek Witkacy intuicyjnie rozpisał interesującą go podmiotowość ludzką na szereg postaci, z których każda uosabia którąś z możliwości tkwiących w całym polu podmiotowym. Czyli zrealizował to, co Cornelius Castoriadis uważa za najważniejszy wkład psychoanalizy we współczesność: pokazanie, że

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szewcy: wy-łonienie podmiotu cynizmu

Źródło:

Materiał nadesłany

Didaskalia-Gazeta Teatralna nr 96

Autor:

Andrzej Leder

Data:

01.04.2010