EN

10.09.2010 Wersja do druku

Don Kichot schodzi ze sceny

RYSZARD MAJOR był reżyserem "literackim", świetnie "czytał", analizował tekst sceniczny, umiał być też precyzyjny warsztatowo, chętnie grał teatralną konwencją. Interesowały go relacje między Człowiekiem i Historią - ukazywał rządzące nimi mechanizmy, twarde prawa, jakim podlega jednostka. Często podejmował temat Twórca i Świat.

Ryszard Major (1948-2010) Odejście Ryszarda Majora zostało zauważone. Odnotowały je zaraz portale internetowe i media, zwłaszcza w miastach, z którymi był związany najtrwalej: Gdańsk, Gorzów, Szczecin. W pośmiertnych notach znalazły się najważniejsze daty, trochę spektakli. Ale głównie te z początku Jego pracy scenicznej, lat 70. i 80. Można by odnieść wrażenie, że ten do końca bardzo aktywny, dojrzały twórca, a daleki przecież od starości człowiek w teatrze spełnił się dawno, a Jego późniejsza w nim obecność była raczej nieobecnością. Czy raczej: cieniem dawnej obecności. Przynajmniej w oczach ogólnopolskiej krytyki rozdającej przepustki do Sławy i uprawniające do Bycia Ważnym i Znanym Artystą. Jest w tym jakaś gorzka prawda o Jego twórczej drodze, ale też i niewątpliwe uproszczenie i zakłócenie bilansu, na który złożyło się przecież ponad 35 lat pracy w teatrze. Przedstawień ważnych, pięknych, średnich, także nieu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Don Kichot schodzi ze sceny

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński nr 177/ 10/12-09-2010

Autor:

Artur D. Liskowacki

Data:

10.09.2010