Logo
17.06.2002 Wersja do druku

Dramat układasz

Tak powiada Głos Skądiś, a potem jeszcze Głos w Powietrzu - najpewniej sam Szatan, do Henryka, kiedy bohater "Nie-Boskiej komedii" poczyna poetyzować życie.

Jerzy Grzegorzewski też dramat układa, traktując "Nie-Boską", "Niedokończony poemat" i inne utwory Krasińskiego jako tworzywo, mające służyć ukazaniu dramatu metafizycznego z Henrykiem i Pankracym w rolach głównych. Przy czym Grzegorzewski, wypreparowując z dzieła poety tylko niektóre akcenty i wątki, nie sprzeniewierza się duchowi utworu, ale daje jego wykładnię - dowodzi, że człowiek wobec wyzwania dziejów i własnego losu pozostaje bezradny, że jest skazany na klęskę, niezależnie, czy ożywia go chęć obrony dawnych wartości (tradycji), czy też buntownicza myśl przekształcania świata (rewolucja). Opowieść o klęsce człowieka, zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i społecznym, mimo wszystko nie tchnie jednak pesymizmem i eskapizmem. Nawet próba autoukrzyżowania, jaką daremnie podejmuje na koniec Pankracy, nie wzmacnia pesymistycznej wymowy widowiska. Dzieje się tak za sprawą demonstracyjnej umowności, czyli groteskowego żywiołu teatralno�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dramat układasz

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna nr 139

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

17.06.2002

Realizacje repertuarowe