Dnia 25 sierpnia 2010 r. minęła trzecia rocznica śmierci CONRADA DRZEWIECKIEGO, wybitnego polskiego choreografa, twórcy Polskiego Teatru Tańca.
Kochał Poznań i zawsze wiernie do niego powracał ze swoich licznych artystycznych wojaży.
Zwiedził cały świat, tańczył na wszystkich kontynentach zachwycając perfekcją swoich wykonań, a później nowatorstwem swoich pomysłów choreograficznych. Do historii baletu przeszedł jego "Cudowny mandaryn" Beli Bartoka wyróżniony medalem na festiwalu "Interbalett" w Budapeszcie. "Krzesany" Wojciecha Kilara odnosił triumfy na kilku scenach operowych w Polsce i wielu zagranicą. Pamięci swojej ukochanej matki poświęcił "Ad matrem" i "Psalm" Henryka Mikołaja Góreckiego. Znał i kochał muzykę polską - poczynając od Chopina i Szymanowskiego po młodych kompozytorów: Skrzeka, Miliana, Kuźniaka. Wspaniałe ucho muzyczne pozwalało mu na szybką naukę języków, a władał biegle pięcioma, najlepiej francuskim i niemieckim. Miałam szczęście towarzyszyć mu w wielu podróżach artystycznych, a po jego przejściu na emeryturę w 1986 r., również w wyjazdach wakacyjnych - wielokrotnie do Bułgarii, Hiszpanii, Włoch i na Kretę. Conrad świetnie znał historię