EN

1.06.2008 Wersja do druku

Nie Każdemu z Każdą

Nie wiem, czy Michał Zadara, zabierając się do "Każdego" w Teatrze Studio, chciał dowieść, że Każdemu może się udać z Każdą. Ale wyszło, jak wyszło: pró­ba reanimacji średniowiecznego moralitetu "Everyman" na scenie metodą: pofiglujmy sobie, ile wlezie i będzie dobrze, okazała się katastrofą. Spektaklowi niewie­le pomógł pomysł, żeby Każdego zastąpić Każdą. Ten antymaskuliński akcent, skąd­inąd godny wsparcia, zatrzymał się na progu niemożności - cały zespół bezradnie szamoce się po scenie bez ładu i składu. Czasem zdarzy się pojedynczy dowcip al­bo zgrabnie podany fragmencik tekstu (Stanisław Brudny), ale na niewiele się to zda, skoro zamiast sztuki moralnej otrzymujemy towar wybrakowany, co najwyżej zbiór ćwiczeń aktorskich w pierwszym stadium dochodzenia do pomysłu, co by z tym wszystkim zrobić. Dobra wiadomość dla widzów: Zadara postanowił wziąć roczny urlop na przemyślenia i regenerację sił. Przyda się.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie Każdemu z Każdą

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 22

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

01.06.2008

Realizacje repertuarowe