EN

22.11.1994 Wersja do druku

Muzyczna nuda francuskiego "Werthera"

Teatr Wielki w Warszawie po blisko 60 latach wprowa­dził ponownie na swą scenę "Werthera" Julesa Masseneta. Libretto tego dramatu lirycz­nego oparto na "Cierpieniach młodego Wertera" Goethego. Najnowszą premierę za­wdzięczamy jeszcze Sławo­mirowi Pietrasowi. Realizacja utworu spoczęła w rękach ar­tystów francuskich, zdolnych udźwignąć to kameralne, peł­ne dramatycznych napięć dzieło swego rodaka. Zapro­szono zatem francuskiego dy­rygenta i scenografa oraz de­biutującego w roli reżysera wybitnego polskiego tance­rza, Gerarda Wilka, który od wielu lat mieszka w Paryżu. Niestety, rezultat ich pracy okazał się dość odległy od oczekiwań. Kardynalną wadą spekta­klu jest to, iż rozgrywa się na wielkiej, a nie kameralnej scenie Opery Narodowej. De­koracje, bardzo dosłowne, brzydkie, całkowicie odarte z poezji, nie ułatwiają wystę­pującym artystom nawiąza­nia ze sobą bardziej intymne­go kontaktu. Śpiewaków pozostawiono w nich samym sob

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Muzyczna nuda francuskiego "Werthera"

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 295

Autor:

Ewa Solińska

Data:

22.11.1994

Realizacje repertuarowe