EN

23.04.2007 Wersja do druku

Mnóstwo emocji

"O Feliksie, który przyniósł szczęście" w reż. Petra Nosalka w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Pisze Dorota Wodecka-Lasota w Gazecie Wyborczej - Opole.

- Wróżka i biały kruk są najpiękniejsi - uważa moja pięcioletnia córka, zachwycona Dobrem. Ja dla odmiany uważam, że to Zło zostało odegrane wyśmienicie. Której z nas przyznać rację? Czy dziecku, z myślą o którym Petr Nosalek wyreżyserował spektakl, czy dorosłemu, który przede wszystkim ocenia wizualną stronę przedstawienia? Zważywszy, że obie mamy coś do powiedzenia, baśń "O Feliksie, który przyniósł szczęście" zauroczy z pewnością i jednych, i drugich. Dziecku spodoba się opowieść, która jednak dla pięciolatków nie jest tak czytelna, jak dla ich choćby o rok starszych kolegów. Oto Szczęście i Nieszczęście na szali zakładu stawiają ludzki los. W ich moce zostaje oddane życie Feliksa, który wbrew temu, co sugerować by mogło jego imię, jest największym nieszczęśnikiem na świecie. Gdy zakład staje, dobry los uśmiecha się do niego. Przez rok doznaje kolejnych zaszczytów, a przede wszystkim zdobywa serce księżni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Po premierze w teatrze lalek: mnóstwo emocji

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Opole nr 95

Autor:

Dorota Wodecka-Lasota

Data:

23.04.2007