EN

11.11.1968 Wersja do druku

"Meteor" w Teatrze im . J. Słowackiego

Jakoś niezręcznie pisać źle o sztuce znanego i renomowanego pisarza, wystawionej na dokładkę w cieniu kurtyny Siemiradzkiego, ale cóż robić! "Meteor" Durrenmatta, jakąkolwiek by dorabiać mu filozofię, pozostanie dramatem do końca nie przemyślanym artystycznie. Gdzież mu tam do "zuchwałej wielkości", o czym stara się nas przekonać program teatralny! W najlepszym wypadku jest to sztuka ryzykowna, której liczne mielizny i przeszarżowane dość bezkierunko sytuacje mógłby uczynić strawnymi tylko jakiś wyjątkowy pomysł inscenizacyjny, połączony z ogromnym wysiłkiem dobrego zespołu aktorskiego, mającego ochotę "przyłożyć się" do gry. Nie można tego powiedzieć o obsadzie w Teatrze im. Słowackiego, z czego gotów jestem atoli wykonawców w znacznej mierze rozgrzeszyć, nie jest bowiem łatwo dostrzec w odtwarzanych przez nich postaciach coś, co skłaniałoby do wysiłku. Rzecz rozgrywa się w gigantycznej dekoracji, zaprojektowanej przez Barbarę Stop

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Meteor" w Teatrze im . J. Słowackiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Krakowa nr 265

Autor:

Jan Pieszczachowicz

Data:

11.11.1968

Realizacje repertuarowe