EN

12.02.2002 Wersja do druku

Lubelski teatr złapał drugi oddech

Zaprosiłem panów w celu zakomu­nikowania im arcyniemiłej no­winy: jedzie do nas rewizor! - tymi słowami Paweł Sanakiewicz rozpo­czął premierowe przedstawienie "Rewizora" wg Gogola. Do małego miasteczka, w którym rządzi banda urzędniczych łapów-karzy, ma zjechać na kontrolę wy­słannik ze stolicy. Horodniczy (Paweł Sanakiewicz), czyli naczel­nik miasta (kilka płotów, rozgrze­bane place, bieda i pomniki) jako żywo przypominającego Lublin - zarządza odprawę. Sędzia ma po­sprzątać w sądzie, kurator instytu­cji dobroczynnych zmniejszyć liczbę chorych, a naczelnik poczty cenzu­rować listy. W ruch idą miotły, wszyscy czekają na Rewizora. Kiedy zjawi się obcy, Horodniczy wraz z sitwą swoich skorumpowa­nych "dyrektorów wydziałów" za­czną odgrywać przed nim obłudny teatr. Na początku ogląda się przedsta­wienie jak najlepszą komedię. W której pierwsze aktorskie skrzypce gra Paweł Sanakiewicz. Jest ko­miczny, stroi groteskowe miny i ges

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lubelski teatr złapał drugi oddech

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Wschodni Lubelski nr 36

Autor:

Waldemar Sulisz

Data:

12.02.2002

Realizacje repertuarowe