EN

3.09.2008 Wersja do druku

Legnica. Śledztwo w Teatrze Modrzejewskiej

Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski nie czekał na zakończenie kontroli w Teatrze imienia Heleny Modrzejewskiej [na zdjęciu]. Jeszcze przed podpisaniem z marszałkiem dolnośląskim wspólnego protokołu złożył doniesienie do prokuratora. Podejrzewa dyrektora Jacka Głomba o łamanie ustawy o rachunkowości.

- Nie mogliśmy czekać - tłumaczy Arkadiusz Rodak z Urzędu Miasta Legnicy. - Ustawa nakazuje bezzwłoczne powiadomienie o wszelkich nieprawidłowościach. Jednak moment wybrano nieprzypadkowo. Jacek Głomb zajęty jest kręceniem filmu. Pod opieką artystyczną Jirziego Menzla kończy właśnie polsko-czeską produkcję "Operacja Dunaj" o inwazji państw komunistycznych na Czechosłowację w 1968 roku. Pracownicy teatru od nas dowiedzieli się o doniesieniu prezydenta do prokuratury. - Nie komentujemy tych doniesień, bo nie rozumiemy, na jakiej podstawie powstały - zastrzega Monika Bieniusiewicz, wicedyrektor teatru. - Kontrola wciąż trwa i nie ma jeszcze protokołu, do którego moglibyśmy się ustosunkować. Doniesienie to efekt wspólnej kontroli urzędników miejskich i marszałkowskich, prowadzonej na wniosek prezydenta Legnicy. Miasto zakończyło badanie finansów teatru z lat 2006-07 już pod koniec czerwca. Urzędnicy marszałka zrobili to dwa miesiące później.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Śledztwo w legnickim teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Gazeta Wrocławska nr 205/2.09.

Autor:

Tomasz Woźniak

Data:

03.09.2008