EN

17.05.2013 Wersja do druku

Krzyk Lupy i miodowy serial

SANDRA STANISZEWSKA ma 25 lat, jest na ostatnim roku krakowskiej PWST. Na elitarną uczelnię dostała się za trzecim podejściem. Właśnie dostała nagrodę na Festiwalu Szkół Teatralnych za rolę Sany w spektaklu "Pływalnia". Reżyserował sam Krystian Lupa.

Ostatnio o zielonogórzance zrobiło się głośno za sprawą roli w jednym z najchętniej oglądanych w Polsce seriali, "M jak miłość" Na planie Sandra partneruje Rafałowi Mroczkowi, odtwórcy postaci Pawła Zduńskiego. Niebawem zaczyna też zdjęcia do "Ojca Mateusza". Paulina Nodzyńska: "Dość" pracy z wybitnym, eksperymentalnym reżyserem - powiedziała Joanna Szczepkowska. To dla ciebie przestroga? Sandra Staniszewska: Lupa zdawał sobie sprawę, że pracuje ze studentami, ludźmi, którzy dopiero wkraczają w zawodowstwo. Nie traktował nas jak swoich profesjonalnych aktorów. Ale bywało bardzo ciężko. Aktorstwo to dla mnie przyjemność, choć takie spotkania są ogromnym wysiłkiem dla organizmu i psychiki. Obawiam się, że mogłabym zrobić dwa takie spektakle w ciągu roku, nie więcej. To tak jak z filmem "Dom zły" Smarzowskiego. Obejrzałam, uświadomiłam sobie niektóre sprawy, ale nigdy do niego wrócę. Masz na myśli sposób, w jaki Lupa kreował wa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krzyk Lupy i miodowy serial

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza -Zielona Góra nr 114

Autor:

Paulina Nodzyńska

Data:

17.05.2013