EN

9.10.2007 Wersja do druku

Klimat baśni, jak z dzieciństwa

"Baśń o Grającym Imbryku" w reż. Ireny Dragan w Teatrze Kubuś w Kielcach. Recenzja Ryszarda Kozieja z Radia Kielce.

Prawdziwych baśni nie da się napisać, bo one, jak święte księgi, powstawały latami, były opowiadanie, przechodziły z pokolenia na pokolenie. Nie znaczy to, że dziś pisane baśnie są niepotrzebne, wręcz odwrotnie, byleby nie siliły się na nowoczesność, byleby nie udawały czegoś, czym nie są. Wczoraj taką nową baśń mogliśmy oglądać na scenie Teatru Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach, po raz pierwszy w Polsce, bo była to prapremiera "Baśni o Grającym Imbryku" Marty Guśniowskiej w reżyserii Ireny Dragan. Młoda autorka obecna na przedstawieniu, bez wątpienia posiadła talent wymyślania uniwersalnych historii i jak sama przyznała, wzięło się to oczywiście z dziecięcej lektury i słuchanych w dzieciństwie opowieści. Jej baśń doskonale wpisuje się w uniwersalną konstrukcję tego gatunku i co więcej, sięga do rekwizytów już zanikających, nieobecnych w wyobraźni dzisiejszych widzów - które dziecko wie co to jest dwór, jak wygląda kuźnia

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Radio Kielce online

Autor:

Ryszard Koziej

Data:

09.10.2007

Realizacje repertuarowe