EN

1.01.1996 Wersja do druku

Katarzyna Świebodzka

Nie było innego sposobu na to, by "Kasię z Heilbronnu" całej Polsce pokazać. Spektakl wyreżyserowany na nowej scenie wrocławskiego Teatru Polskiego, Scenie na Świebodzkim, szybko zyskał sławę teatralnego arcydzieła i równie szybko okazało się, że nigdy z Wrocławia nie wyjedzie. Powód był jeden: nie ma "Kasi z Heilbronnu" bez Dworca Świebodzkiego i jego pysznej monumentalnej architektury, a dworca przenieść nie można, bo dworce nie podróżują, tylko podróżom służą i sprzyjają. Tajemnicą pozostanie niezwykły urok Sceny na Świebodzkim wynikający z odczuwania dawnego przeznaczenia tego miejsca. Teatr nagle zagarnął wszystkie emocje związane z podróżami, rozstaniami i powitaniami, zyskał dodatkową sferę sentymentów i karmi się nimi. Tak samo jest w paryskim muzeum, pomieszczonym w wielkim budynku dawnego dworca Orsay. Nie było więc innego sposobu, by Kasię ruszyć, jak tylko przenieść ją do telewizora, razem ze Świebodzkim. Telewizyjna wers

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr nr 1

Autor:

Piotr Gruszczyński

Data:

01.01.1996

Realizacje repertuarowe