EN

19.09.1986 Wersja do druku

Kamasutra po polsku, czyli dlaczego?

W WIELKIM STUDIU TELEWIZYJ­NYM S-l DZIŚ NIESPODZIEWANIE SPOKOJNIE. CAŁA DEKORACJA TO STÓŁ I KRZESŁO. A PRZY STOLE - SAMOTNY MĘŻCZYZNA ZACZYNA SWOJĄ OPOWIEŚĆ.

- Do Komendy Milicji Obywatelskiej w Częstochowie. Oskarżam Jadwigę Glapę, zamieszkałą w Częstochowie, o hochsztaplerkę matrymonialną, okra­dzenie, wyłudzenie, oszukanie, przywłaszczenie na sumę 500.000 złotych. Jad­wiga Glapa działała w zorganizowanej grupie, w skład której wchodzili: jej cór­ka Halina, zięć Władysław i jego matka Zenona. Oskarżenie względem Glapy Jadwigi uzasadniam jak następuje: Da­łem ogłoszenie do "Kuriera Polskiego", ogłoszenie matrymonialne: "Poznam sytuowaną panią". Glapa napisała do mnie, pomimo że nie jest sytuowa­na. Zarabia ona 10.000 złotych miesię­cznie i ma na utrzymaniu dwoje dzie­ci, które po zmarłym ojcu Piotrze otrzymują 10.000 zł renty. Po 5000 na jedno. Kazimierz Glapa studiuje we Wro­cławiu, Halina nie pracuje, tylko się uczy. Jak więc przyzwoita, solidna, ucz­ciwa kobieta może odpowiedzieć na ogłoszenie matrymonialne - "sytuowana", będąc biedaczką. To jest oszu­stwo matrymonialne. Rodzinie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kamasutra po polsku, czyli dlaczego?

Źródło:

Materiał nadesłany

Antena nr 13

Autor:

Grażyna Lenart-Bartuszek

Data:

19.09.1986

Realizacje repertuarowe