EN

11.12.2004 Wersja do druku

Hazard na pustej scenie

Mariusz Treliński nuci frazę z "Da­my pikowej". Zna ją na pamięć. Z muzyki wypływa rytm jego przed­stawień. W Teatrze Wielkim trwają próby do opery Piotra Czajkowskie­go w jego reżyserii. Jak Mariusz Treliński pokaże to XIX-wieczne arcydzieło? Nadzie­je są duże. Reżyser przekonał nas już wielokrotnie, że potrafi przybliżyć współczesnemu odbiorcy świat opery, znaleźć w niej uniwersalne znaczenie, a sugestywnym obrazem uderzyć w sed­no wrażliwości widza. Od czasu debiutu Trelińskiego w Te­atrze Wielkim z "Madame Butterfly" każda jego premiera operowa jest wyda­rzeniem. "Dama pikowa", która powsta­je w koprodukcji ze Staatsoper w Berli­nie, gdzie reżyser wystawił ją dokładnie rok temu (z Placido Domingo w partii Hermana), ma szansę przebić wszystkie wcześniejsze. Reżyser co chwila przerywa śpiewa­kom, wbiega do solistów na scenę, mó­wi szybko i z ekspresją. Bywa, że zanu­ci frazę z opery (zna ją przecież na pa­mięć), a prze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Hazard na pustej scenie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 290

Autor:

Anna S.Dębowska

Data:

11.12.2004

Realizacje repertuarowe